wiadomo, ze jajka generalnie prasie są ;) no, chyba żeby były gadzie ;) Te są dla odmiany drewniane, ale z ptaszkami - robione na Wielkanoc kilka lat temu - rozdane po rodzinie. Fanką ptasich motywów nie jestem, ale te mnie zauroczyły i przyznam, że z jaj jestem zadowolona :) Jedno miało zostać dla mnie, ale... jakoś się nie udało ;)
historia ptasiej miłości w 4 odsłonach ;)
jesień:

zima:

wiosna:

lato:



Piękne te jajka! Zdolniacha z Ciebie:)
OdpowiedzUsuńNa Twoje jajka zawsze można liczyć, ale ta ptaszkowa kolekcja jest godna pozazdroszczenia. Piękne, wiosenne, radosne i z wielką klasą! moc pozdrowień! A
OdpowiedzUsuńPERFEKCYJNE!!!!
OdpowiedzUsuńPiękna ptasia miłość...
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
Śliczne są :)
OdpowiedzUsuńpiękne, zazdroszczę ich właścicielom :)
OdpowiedzUsuńPrześliczne te ptasie pory roku.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam i Wesołych Świąt życzę!
Piekne i dopieszczone te jajka, nie dziwie się, że wszystkie "wyszły" :)
OdpowiedzUsuńCoprawda ja je już widziałam ale nadal zachwycają!
OdpowiedzUsuńPiękne cztery pory roku ,świetny pomysł z takimi dekoracjami na jajeczkach . Wesołych Świąt Wielkanocnych Ci życzę .
OdpowiedzUsuńPozdrawiam ciepło.
cudowne , piękne... brak mi słów :)
OdpowiedzUsuńsą przepiękne!! więc się nie dziw, że dla ciebie nic nie zostało :D
OdpowiedzUsuńNa twoje prace mogę patrzeć godzinami :)
OdpowiedzUsuńPamiętam zeszłoroczne jajka. Były piękne a te są po prostu niesamowite!!!
Jestem pełna podziwu dla twojej pasji i cierpliwości.
Gratuluję talentu! :)))