


Zawsze musi by ten pierwszy raz... tak przynajmniej mówią ;) pierwszy mini albumik - do torebki, dla koleżanki - 3 karty 10x10, na tekturze 1,5 mm. Cudne papiery sassafraslass, starzenia, brudzenia ( Karola - dzięki za farbę :) ) i jest takie oto małe "coś" - ja w sumie z efektu jestem zadowolona. No i zaczyna mi się podobac zamotanie tasiemkowe ;)
Teraz jeszcze muszę obrobic zdjęcia, wywołac, wmontowac w albumik i już :)
Teraz jeszcze muszę obrobic zdjęcia, wywołac, wmontowac w albumik i już :)
Kamilko, uroczy :) No i cieszę się za te zamotania!!!
OdpowiedzUsuńSliczny, sliczny!!
OdpowiedzUsuńSłodki że mniam mniam!!!Jeśli jeszcze jest u Ciebie to poporszę na jutro do bliższego wglądu:):)
OdpowiedzUsuńHohoho!, Kamilciu, cudowny albumik i udany pierwszy raz!
OdpowiedzUsuńTe kolorki...mniamuśne!
Twoja sówka z oczyma z cekinów mnie rozwaliła...świetny patent....chyba pożyczę, jeśli pozwolisz ;))