czyli filcowania ciąg dalszy ;) kuleczki filcowane na mokro w połączeniu ze szklanymi kremowymi perełkami i bladorózowymi mieniącymi sie kryształkami. Całość w towarzystwie lnianej nici. Kwiatek zmienil zdanie, postanowił przycupnąć na naszyjniku ;) a może to korale śą ;)
Bardzo fajne sama bym się w to pobawiła. Może na starość jak przestanę biec i zastanawiać się gdzie się podziewa mój czas ;)) pozdrawiam
OdpowiedzUsuńfantastyczne kolorki, sweet sweet sweet!!!!
OdpowiedzUsuńpiękne kolorki :)))
OdpowiedzUsuńŚliczne Kamila :) Takie romantyczne.. uwielbiam pastele :)
OdpowiedzUsuńU Ciebie wszystko jest takie lekkie wręcz eteryczne....jak Ty to robisz:)
OdpowiedzUsuńPiękne i delikatne !
OdpowiedzUsuńJakież to piękne i delikatne!
OdpowiedzUsuńMoje kolory!
OdpowiedzUsuńPrzecudnee!!
OdpowiedzUsuńpiękne, takie delikatne....aż się rozmarzyłam....
OdpowiedzUsuńśliczny naszyjnik, taki subtelny i delikatny
OdpowiedzUsuńmmmm piękne
OdpowiedzUsuńależ zwiewne! Chcę takie!
OdpowiedzUsuńCudne-takie słodkie i piekne. Co będzie jak się rozkręcisz??:):) buziaki
OdpowiedzUsuńAle śliczne! Romantyzm 100%
OdpowiedzUsuńPrześliczne. Brawo !!!
OdpowiedzUsuńpiękne kolorki, podoba mi się połączenie różu z szarością ale takiego właśnie pudrowego lub lekko brudnego
OdpowiedzUsuńzapraszam po wyróżnienie
Bardzo fajne. Kolorystyka śliczna. Jeszcze w filcowanie się nie bawiłam, ale chyba na razie wolę nie szukać dodatkowego hobby :D
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
Piękne kolory =] Mi to girlandę przypomina i byłaby fajna, jako taka...
OdpowiedzUsuńPiękne!!! Takie delikatne i fantastyczne kolorki. Bardzo mi się podoba.
OdpowiedzUsuń