Pokazywanie postów oznaczonych etykietą tak mieszkam. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą tak mieszkam. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 9 marca 2010

trójkąty

"mamusiu, kiedy wlescie uszyjesz mi te tlójkąty?"



wreszcie nastapiło i uszyłam. Trochę się nadłubałam przy tym, a niby takie proste...Stwierdzam kolejny raz, że szycie to jednak nie jest moja mocna strona ;) W każdym razie na ścianie prezentują się calkiem ok, dziecko powiedziało, ze piękne ;) a krzywizn nie widać, haha.



skrzynia czeka na przemalowanie orchideą ;) niby bejcowana 3 razy bejcą antyczną pod kolor leksvików, ale zupełnie inna wyszła :/

wtorek, 15 grudnia 2009

Adasiowy kącik :)

Serdecznie dziękujemy za tyle miłych życzeń i gratulacji :)

Adaś w błogim śnie ;)



tytułowy kącik Adasia - w naszej maleńkiej sypialni.

Łóżeczko w spadku po starszaku - szlifowane i malowane, przewijak też spadkowy- tak samo plus docinany, komoda na zamówienie, bo takiego wymiaru wśród gotowych znaleźć nie sposób.

półeczka z giełdy - zdobycz za 10 zł :)




tu widać, do czego wykorzystałam pokazywaną jakiś czas temu krateczkę ;) - no dobra, nie ja uszyłam, ale pomysł mój ;) właściwie na allegro podpatrzony

elementy półki przecierane metodą suchego pędzla:

zbliżenie na drewniany domeczek ozdobiony metodą kombinowaną ;) Muszę jeszcze pomyśleć, gdzie go wstawię, bo długo to sobie tak nie postoi na przewijaku ;)


piankowe literki wys 10 cm ozdobione metoda patchworkową - moje pierwsze kroki w tej technice - z wielką, wielką pomocą naszej Ewci ( żeby nie powiedzieć, że 70% pracy wykonała, hehe, albo i więcej ) Jestem zakochana w tej technice i na pewno jeszcze do niej wrócę :)


poniedziałek, 30 listopada 2009

morskie segregatory

czyli c.d. pokoju Bartka - chyba nie przesadziłam z tymi "morskimi" akcentami co? no, ale to jeszcze nie koniec, haha

3 segregatory na prace plastyczne, które dotychczas piętrzyły sie na półce w wielkiej, nierównej górze i wnerwiały matke, czyli mnie ;)
w klimacie chustecznika, poprzecierane na brzegach, ozdobione sznureczkiem powiązanym w "węzły" ktore chciały stać koło marynarskich ;)



tak prezentują się na regale - apropos - przybywa nam ksiązek w tempie błyskawicznym - i naszych i dziecka, trzeba o regale drugim do przedpokoju pomyśleć ;)

środa, 30 września 2009

kolejny woreczek

obiecany jakiś czas temu, większy od poprzedniego, woreczek na skarby 5-latka. Uprasza się o oglądanie z dużej odległości, albo w ciemnych okularach - jeszcze lepiej w różowych ;) to coś krzywe na przodzie to aplikacja łódeczki ;) Dobrze, ze chociaż dziecko zadowolone - worek od razu w użyciu ;)


a tu w zestawieniu z poprzednim:


przy okazji kolejny element z pokoju - szafa - woreczek wisi na uchwycie jak widać, a pluszaki nareszcie maja mieszkanie ( kosz kupiony za 10 zł na giełdzie, po małym liftingu pomieścił je wszystkie i ku mojej radości nareszcie nie walają się po całej szafie... moje dziecko NAPRAWDĘ się nimi bawi )


upolowane na "szmatkach" materiały już wkrótce powinny znaleźć zastosowanie - no w każdym razie mam nadzieję skończyć planowane prace do listopada ;)

sobota, 26 września 2009

kwiatowo-doniczkowo

dom bez kwiatów dla mnie jest jakiś niepełny, jak niezamieszkany... Uwielbiam kwiaty - doniczkowe i te cięte, ostatnio szczególnie doniczkowe z kwiatami ;) wiosna kupuje stokrotki, hiacynty, jesień to pora wrzosów - w tym roku mam dwa, właściwie wrzos i wrzosiec.
Lubię tez różnorodne osłonki, niektóre nietypowe, niektóre poprzerabiane, po liftingu ;)

kompozycja na regale

zestaw "maluszków"

porcelanowy kubeczek w roli mini-osłonki


metalowe osłonki - fakturowane i gładkie to jedne z moich ulubionych:

bluszcz i druciane serce:

wrzosiec w znalezionym w zapasach metalowym wiadereczku, które czeka na przypływ "weny twórczej" ;)

osłonka z wytłaczanymi rózami - w oryginale była surowa, srebrna, pomalowana biala farba i przetarta dla wydobycia ornamentu:


skrzydłokwiat w kremowym wiadereczku


urodzinowe roże od naszej Ewci w uroczym wiklinowym koszyczku, z ornametowym sercem z zyczeniami:
ulubione ikeowe białe doniczki - pasują do wszystkiego, mam ich spory zapas ;) czasem uzywam jako wazonów


p.s. szkoda, ze nie umiem robic tak pieknych aranżacji jak choćby Ita... albo cierpliwości nie mam, albo czasu...

piątek, 11 września 2009

przecierki...



opanowała mnie przecierkowa choroba ;) - za sprawą Ity niezrównanej ;) Na razie ofiarą padły:

1. świecznik, zakupiony na giełdzie za 2 zł - co prawda nie drewniany, a gliniany, ale to nie przeszkoda ;)

przed atakiem przecierek prezentował sie tak:

po :



2.osłonka metalowa, kupiona w Biedronce ponad rok temu, czekała i czekała na przeróbkę - na razie pełni funkcje przechowalni ładowarek do telefonów 9 walające się wszędzie doprowadzały mnie do szału )



3.komódka z Ikei, ciągle mało miejsca na nie... ) długo czekała na skończenie, strasząc do połowy obklejonymi szufladkami ;) przyznam, ze ten delikatny motyw na szufladkach (jedne z moich ulubionych papierów) znakomicie się zgrał z jasnokawowym z przecierkami kolorem reszty.




niedziela, 9 sierpnia 2009

woreczkomania ;)

zauroczona własnoręcznie szytymi przez zdolne dziewczyny z blogów mieszkaniowych woreczkami postanowiłam i ja jakieś stworzyć. Tylko czy ja wspominałam, ze ja maszynowo-szyciowe antytalencie jestem...powstał jeden koślawy woreczek do pokoju Bartka - na skarby przedszkolaka na pewno się przyda ;) Końcowy wygląd woreczka to efekt maskowania wielu błędów i niedociągnięć, ale i tak jestem z niego dumna :) a jak ktoś spyta, to tak miało być ;) Woreczek ściągany gumką, z tyłu zawieszka.

ostrzegam, że to nie koniec woreczkowców - synek jeszcze drugi - czerwony zamówił i len surowy też czeka w kolejce ;)




przy okazji komoda Bartka w nowej kolorystyce doczekała się fotki ;)

poniedziałek, 6 lipca 2009

migawki z pokoju Bartka i owocowe mufinki ;)



tym razem nie stricte craftowo-chociaż nieco robótek ręcznych będzie ;)

kilka detali z pokoju 4,5 latka - latarnia granatowa kupiona kilka lat temu nad morzem, czerwona to efekt mojej radosnej twórczości ;) ( pierwowzór był surowy )



pirat wykonany przez zaprzyjaźnionego artystę, którego anioły kiedyś już gościły na moim blogu


doniczki tematyczne, a jakże ;) kupione tez dość dawno i zupełnie przypadkowo


kącik "wypoczynkowy " z przecudnymi patchworkowymi poduszkami uszytymi przez nasza uroczyskową Monę - :* docelowo jeszcze oparcie z dużych poduch na całej długości łóżka.

i na koniec lampa - z Ikei, a jakże ;) super się wpasowała w klimat i wszystkim nam się podoba


a na deser: muffinki - uwielbiam je robić bo szybko i łatwo :)

tym razem malinowo-jagodowe:



malinowe mufinki z kruszonką

375 g mąki ( ja używam razowej)
2 łyżeczki proszku do pieczenia
szczypta soli
115 g brązowego cukru
150 g malin ( lub innych jagodowych ) - dałam więcej
2 jaja
250 ml mleka
125 g stopionego masła

kruszonka:

50g mąki
30 g masła
2 łyżki cukru

wykonanie jak w mufinkach - suche składniki razem, mokre razem ( jaja rozbełtane w mleku), połączyć metalowa łyżką szybko i niedokładnie mieszając. Piec ok 30 min w 110 st w foremkach do mufinek.

na zdjęciu podwójna porcja ( no, prawie, dwie sztuki pożarte w biegu ;) )

smacznego :)