niedziela, 18 stycznia 2009

ostatnie dzwonki ;)

w sezonie zimowym na pewno ;) Zrobione już dawno

1. pierwszy - zainicjował niejako manię dzwonkową ;) I chyba mój ulubiony :)








2. mocno śnieżny, iskrzący - z drobinkami brokatu i embossingowymi śnieżynkami - niestety zdjęcia średnio kulawe nie oddają w ogóle rzeczywistego stanu :/





Na koniec jedna z ponad 150 fotek zrobionych na wczorajszym spacerze w pobliskim lasku :) nareszcie mam materiał do zimowego minialbumu, którego pomysł zrodził się już dawno...


8 komentarzy:

  1. Dzwonki przepiekne, klorystyka cudowna.Taka mroźna, nawet kwiaty wydaja sie zamrozone.Mam pytanko natury techniczej ( o ile zdradzisz mi tajemnicę :))czy ten papierowy border na pierwszym dzwonku to gotowa papierowa tasma, czy wyciełaś ja puncherami i drugie pytanko dotyczy ostatniego zdjecia dzwonków , z czego są te małe błyszczące kropweczki na gorze dzwoneczka.
    pozdraowionka
    greglis

    OdpowiedzUsuń
  2. prześliczne są te dzwoneczki:))

    OdpowiedzUsuń
  3. Greglis - border wycięty puncherem, a małe błyszczące kropeczki to konturówka 3D przezroczysta z brokatem, z plastycznego sklepu :) a mroźność to efekt brokatu i tejże konturówki. W realu pięknie wszystko się mieni.

    Dzięki dziewczyny :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Cudne te dzwonki, tyle ich zrobiłąs, a każdy inny!!! CUDA!

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękne dzwonki! Podoba mi się oszczędna kolorystyka, a co do drugiego to jest jak dla mnie zabójczy! Uwielbiam brokat i kocham się w tych malutkich białych pomponikach :)

    OdpowiedzUsuń

dziękuję za każde serdeczne słowo-dodaje skrzydeł :)